UWAGA! Niniejsza strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za pomocą cookies wykorzystywane są głównie w celach statystycznych. Pozostając na stronie godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce.

Tede i jego Pół Życia Na Żywo wkrótce na kinowym ekranie

Czy organizacja "Pół Życia Na Żywo" była łatwa? Jakie są odczucia Tedego i Micha po koncercie? Czy oczekiwania nie przerosły osiągniętego efektu? Co łączy Tedego z O.S.T.R.'em i co to w ogóle jest "Pół Życia Na Żywo"? W tym artykule znajdziecie odpowiedzi na wszystkie te pytania.

Wytwórnia Wielkie Joł wspólnie z siecią kin Multikino 20 kwietnia zaprezentują na dużym ekranie nietypowy koncert.

To wydarzenie z 4 grudnia 2016 roku na pewno zapisało się na kartach polskiego historii hip-hopu. Tede wystąpił tego dnia na scenie warszawskiego klubu Stodoła w akompaniamencie 20 muzyków. Zagrali oni wybrane utwory z całego okresu twórczości rapera.

Redaktor naczelny magazynu Vaib tak podsumowuje całe przedsięwzięcie: "Wiele miesięcy przygotowań zaowocowało świetnym koncertem, który został dopracowany w każdym szczególe. Świetne widowisko i niezapomniane wydarzenie, które powinien zobaczyć każdy fan - nie tylko rapu, ale po prostu dobrej muzyki".

Czy ilość obowiązków w stosunku do liczby osób, które brały udział w organizacji tego wydarzenia nie była przytłaczająca?

To ogrom pracy włożony w przygotowanie koncertu i całej aranżacji przyniósł spektakularny efekt. Sir Mich przyznaje, że prace trwały od ponad roku. Byli zasypani obowiązkami ale dali radę. Chcieli sobie udowodnić, że się da, a teraz Michu ma kolejne odpowiedzialne zadanie. Jego obowiązkiem jest poukładanie wszystkich nagranych ścieżek z koncertu. Wiemy, że jest ich ponad sto. Jest to ogromna ilość dźwięków, wokali i chórków do zmiksowania. Wydawnictwo oprócz płyty DVD z zapisem koncertu będzie zawierało dysk audio gdyż cały materiał został dodatkowo nagrany w warunkach studyjnych. 

Czy Tede poradził sobie z presją i czy nie spalił się przed kamerami?

Jak sam twierdzi był to jeden z najbardziej stresujących koncertów jakie grał w swoim życiu ponieważ z muzykami, którzy byli na scenie nigdy wcześniej na jednej próbie nie odegrali całego materiału. Były to zawsze pojedyńcze kawałki. W dodatku dookoła było pełno kamer i, o ile na jego zwykłym koncercie nie ma większych konsekwencji drobnych pomyłek i przejęzyczeń, tak tutaj wszystko było rejestrowane i to właśnie powodowało w nim "mały paraliż", z którym na szczęście szybko sie uporał.

Nie tylko kamery powodowały stres artysty. Wśród widowni byli rodzice Jacka. Jak sam się wypowiada jest tylko człowiekiem i czasem "łezka się zakręci", jak na przykład podczas dedykacji utwórów.

Pierwotnie koncert miał być wyprodukowany wspólnie z MTV, w popularnej serii MTV Unplugged. Jest to typ koncertu, na którym artysta śpiewa na żywo wyłącznie przy akompaniamencie akustycznych instrumentów. Dlaczego nie doszło to do skutku? Wiemy, że Tede nie zaakceptował warunków stawianych przez MTV. Mieli by jedynie nagrać całość swoim sprzętem, a następnie wydać DVD z zapisem koncertu. Pewnym nawet nie było czy telewizja wyemitowałaby gotowy produkt na swoim kanale. Sprawa nie jest do końca jasna ale jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o...  Dlatego też ekipa WJ postanowiła zorganizować wszystko własnymi siłami, a czy wyszło to im na plus oceńcie sami.

Tede to nie jedyny polski raper, któremu MTV zaoferowało współpracę. Przypominamy, że O.S.T.R. jest podczas trasy koncertowej swojej najnowszej płyty "Życie Po Śmierci". Koncerty realizowane są z MTV Unplugged. Ostry gra na scenie w towarzystwie instrumentów akustycznych. Cała trasa nosi nazwę O.S.T.R. "Życie Po Śmierci" Autentycznie, pisaliśmy o niej w artykule: O.S.T.R. wyrusza w trasę inną niz dotychczas 

Dodaj swoją płytę

ostatnio aktualizowane

najpopularniejsze albumy